CZY FLIRT JEST JUż W POLSCE? NOWE WARIANTY WIRUSA WYWOłUJąCEGO COVID-19

Warianty FLiRT są dominującymi odmianami wirusa powodującego COVID-19 od maja tego roku. Po piętach depcze im kolejna wersja - FLuQE. Jakie dają objawy? Co zrobić, żeby nie pokrzyżowały nam wakacyjnych planów?

W kwietniu pojawiła się grupa nowych szczepów wirusa Sars-Cov-2, które nazwano wariantami FLiRT (skrót jest inspirowany technicznymi nazwami ich mutacji). Uważa się, że są one w dużej mierze odpowiedzialne za wzrost liczby zakażeń w Wielkiej Brytanii, powodują ponad 60 proc. zakażeń w Stanach Zjednoczonych.

Nowy wariant wirusa wywołującego COVID-19 jest już w Polsce

W radiu Tok FM Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski potwierdził, że wariant FLiRT dotarł także do Polski. Poinformował: "Już są nowi chorzy, fala się zbliża. Mamy do czynienia z nowym wariantem Omicrona, z grupy FLiRT. Ten wariant ucieka naszej odporności". Wywołujący COVID-19 wirus ma najlepsze warunki do replikacji i przetrwania w ciepłym i wilgotnym środowisku.

Dr Grzesiowski podkreślił: "Nie chodzi o straszenie w czasie wakacji. Jeśli jednak zauważymy, że ktoś w naszym otoczeniu, podczas wyjazdu, będzie miał gorączkę, bóle mięśniowe, osłabienie, kłopoty z oddychaniem, to weźmy pod uwagę, że to może być COVID. Warto wtedy namówić kogoś do testu i szukania pomocy lekarskiej". Podkreślił, że warto nosić maseczkę w zatłoczonych miejscach i używać środków do dezynfekcji dłoni.

Objawy wariantów FLiRT są podobne do tych, które znamy z poprzednich odmian Omicrona. Najbardziej typowe to: zmęczenie, kaszel, gorączka, bóle głowy i mięśni. Mogą pojawić się też trudności w oddychaniu, a także utrata smaku i zapachu. Warto pamiętać, że te objawy można pomylić z dolegliwościami wynikającymi z alergii na pyłki roślin.

Szczepionki nie nadążają za rozwojem wirusa Sars-Cov-2

Prof. Paul Hunter, epidemiolog, który wypowiedział się dla BBC, nie uważa, aby obecne tendencje były niepokojące. Stwierdził: "W tym roku obserwujemy mniej więcej tyle samo infekcji, co w zeszłym, a nawet trochę mniej". Z drugiej strony agencje odpowiedzialne za zdrowie publiczne w Wielkiej Brytanii zastrzegają, że "potrzeba więcej najnowszych danych", aby ustalić zaraźliwość nowego wariantu. Nie wiadomo też jeszcze, na ile skutecznie chronią przed nim obecne szczepionki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Na początku lipca pojawiły się informacje o kolejnej mutacji. Australijska telewizja ABC poinformowała o dynamicznym rozwoju następcy FLiRT - FLuQE. Podczas gdy wiele składników w wariancie jest podobnych do poprzedników, eksperci twierdzą, że pojawiła się dodatkowa mutacja, która czyni go bardziej zaraźliwym. Zwiększa to ryzyko ponownego zakażenia u osób, które już chorowały, ponieważ aktualizacje szczepionek nie nadążają za szybkością zmian wirusa.

Źródło: tokfm.pl, abc.net.au

Czytaj także:

Chcą swobodnego dostępu do podpasek. Proszą o podpisanie petycji

Walka z ubóstwem menstruacyjnym trwa. MEN ma nowy pomysł

Covid-19 atakuje. Coraz więcej zakażonych

2024-07-09T15:45:28Z dg43tfdfdgfd